Dziesięć po szóstej - dzwoni telefon. Słońce jeszcze nie
wstało. Wiedziałem, że to nie budzik. Już wtedy zdawałem sobie
sprawę, że zaspałem - nie nastawiłem budzika.
Minął już ponad miesiąc od Świąt Bożego Narodzenia. Tak się złożyło, że od rodziców Agatki dostaliśmy bardzo obszerny atlas polskich ptaków pod choinkę. Przeglądając bogactwo rodzimego świata ptaków, natrafiliśmy na jednego, który bardzo nas zaciekawił, ze względu na swój niecodzienny wygląd.
Mgła spowiła krajobraz Rogowa, pozostawiając po sobie skuty lodem piasek. Warstwa zmarzliny była na tyle gruba, że można było ślizgać się po niej jak po tafli lodowiska.
Grudzień trwa. Zima subtelnie daje o sobie znać. Lekki mróz powija trawy. Ziemia jednak jest na tyle miękka, że zwierzęta bez problemu odbijają w niej swoją obecność.