Codzienna różnorodność

listopada 16, 2018 przyroda
   Wszystko, co nas otacza jest wytworem tysięcy czy milionów lat procesów geologicznych, ewolucji zwierząt i rośli, zmian w klimacie. Stan, jaki człowiek zastał, gdy się pojawił, dynamicznie się zmienia z różnych powodów. Największym jednak jest sam fakt jego pojawienia.
Człowiek od zawsze destrukcyjnie wpływał na środowisko. Na początku w niewielkim stopniu. Gdy nauczył się polować, robił to dla zaspokojenia głodu. Jednak z czasem nauczył się wykorzystywać zwierzęta do swoich celów, uprawiać ziemię, wytwarzać narzędzia z kości zwierząt i drzew. To wymagało ofiar.

   Do dziś w tym zakresie niewiele się zmieniło, oprócz jednej rzeczy — skali. Wykorzystujemy naturę na potęgę. Wycinamy lasy, wybijamy zwierzęta, hodujemy je w nieludzkich warunkach.
Różnorodność gatunków zwierząt i rośli jest czymś cudownym. Każdy gatunek ma inny wygląd inne zachowania, biologię. Obserwowanie tego wszystkiego sprawia mi ogromną przyjemność. Niestety w wyniku naszej działalności ta różnorodność maleje. Gatunki bliskie wyginięciu są przywracane z kilku osobników. Maleje wtedy pula generyczna, a okazy mniej się od siebie różnią i są podatne na choroby. Niektórych gatunków już nie uda się nam odtworzyć, jak żyjące jeszcze niedawno w Polsce żubry kaukaskie.

   Zastaliśmy ziemię pełną kolorów i dźwięków, a sprawiamy, że szarzeje i cichnie. W tej ponurej krainie jest jednak jeszcze trochę miejsc, które nie zostały pozbawione barw, lub zostały pokolorowane na nowo #góryizerskie. Mamy obowiązek takie miejsca pielęgnować. Właśnie tam, wspólnie z Agatą, lubimy spędzać swój wolny czas i to je chcielibyśmy Wam pokazywać. Czerpiemy dużo przyjemności z przebywania na łonie natury. Często spacerujemy po lesie wypatrując dzikich zwierząt (tych dużych i tych małych), pięknych roślin, majestatycznych drzew czy imponujących głazów. Czasami uda nam się coś uwiecznić aparatem. Choć nie koniecznie są to materiały na konkursy, to pokazują piękno, którym należy się dzielić.

   Oprócz spacerów po lasach często odwiedzamy ogrody zoologiczne. Niektóre z nich pełnią funkcję wystawki. Takiego parku do spacerów. Niektóre jednak spełniają niezwykle istotne zadanie — hodowla i rozmnażanie zagrożonych gatunków. Tak było na przykład z białym nosorożcem, którego ostatni męski osobnik przebywał w zoo w Pradze, skąd został przewieziony do Kenii, w celu przedłużenia gatunku. Niestety nie udało mu się tego dokonać przed śmiercią, ale pozostawił po sobie nadzieję, że biologom się to uda. Więcej szczęścia miał żubr nizinny (większy kuzyn wspomnianego kaukaskiego), który został przywrócony do polskich lasów z zaledwie kilku osobników. Dziś mamy szansę spotkać dziko żyjące całe stada tych zwierząt.

   Gdy inni weekendy spędzają wędrówkami pomiędzy klubami i barami, my wybieramy wędrówkę między drzewami. Daje nam to czas na odpoczynek od widoku przepełnionych parkingów pod galeriami, zapachu smogu i zgiełku całego miasta. W czasach gdy życie pędzi, a codzienność jest monotonna, warto wprowadzić do niej trochę różnorodności — tej samej, o której pisałem na wstępie - różnorodności przyrody.


2 komentarze:

  1. Mądry tekst i dobrze napisany. Gratuluję także wrażliwości odczuwania i wnikliwości widzenia, Piotrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Zachowanie wymierających gatunków to dla mnie istotna sprawa, dlatego postanowiłem ją podjąć.
      Pozdrawiam.

      Usuń