Tydzień temu z powrotem wybraliśmy się Szlakiem Bielika, tym razem od miejscowości Kamionki. Na szlaku spotkaliśmy... bielika. Powędrowaliśmy w stronę Odry, później wzdłuż niej, gdzie obserwowaliśmy istny spektakl świata ptaków. Niestety każda ze scen była tak dynamiczna, że fotografie były bardzo nieostre. Byliśmy świadkami, jak orzeł wymusza na kormoranie oddanie swojego łupu, a wszystko działo się w powietrzu. Często widzieliśmy podobne zachowania na filmach przyrodniczych, ale nigdy nie widzieliśmy tego na własne oczy.

W drodze powrotnej, na wysokości Kurowa udało się nam sfotografować żerujące gęgawy, zimujące w Polsce, przylatujące np. z Islandii czy Rosji. Kiedyś ludzie podbierali jaja dzikim gęsiom, żeby je zjeść lub podłożyć gęsiom domowym, żeby te je odsiedziały i wychowały pisklęta. Po II Wojnie Światowej dzikie gęsi przetrwały tylko w niedostępnych terenach, ale obecnie zauważamy poprawę polskiej populacji gęgaw.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz